Deptanie po odciskach
Gęsiarka Władysława Szernera

Czasami otrzymujemy listy od ludzi odwiedzających naszą galerię na tematy... różne. Wywiązywała się z tego wymiana korespondencji, często temat w sposób naturalny zamierał, nigdy listy nie były publikowane na forum publicznym. Niektóre uwagi, za zgodą ich autorów, postanowiliśmy umieszczać pod wspólnym tytułem "Deptanie po odciskach". Może powstanie z tego kiedyś forum wymiany poglądow na temat malarstwa. Chętnie umieścimy następne opinie, pod warunkiem że nie bedą zawierały treści wulgarnych czy dyskryminacyjnych. Treść tego i ewentualnych następnych tekstów nie musi pokrywaą się z opinią redakcji artyzm.com. Pocztę do nas prosimy kierować pod adres art@artyzm.com

Spis dotychczasowych artykulów:
Każdemu klientowi po jednym Chmielińskim
Roman Kochanowski z ramą starą czy nową
Gęsiarka Wadysawa Szernera
Handlarze i kolekcjonerzy

Pierwszym nadesłanym do nas listem było parę słów na temat twórczości malarskiej Władysława Chmielińskiego. Drugi list pochodził od kolekcjonera z Niemiec, który odrobinę zdenerwowany napisał do nas powtórnie. Słowo się rzekło, kobyłka u płotu, list nie zawiera treci szkalujących, nie widzimy zatem powodu, by go nie opublikować. Chętnie natomiast umieścimy uwagi, przedstawiające problem z innej strony.


Gęsiarka Władysława Szernera

Zastanawiam się czasami czym kierują się domy aukcyjne w ustalaniu cen wywoławczych obrazów. Pewnie potencjalnym zyskiem bo przecież im wyższa cena sprzedaży tym większy procent ceny będzie zaksięgowany na konto takiego domu. No, ale pójdmy dalej. Czy zatem cena wywoławcza każdego obrazu powinna by wysoka by zysk był wielki? Tutaj zapewne jaki zdrowy rozsądek powinien działać bo sam rynek będzie regulował cenę zbyt wysoką lub też zbyt niską. Słowem, mogą by problemy ze znalezieniem klienta gotowego połknąć taki haczyk. Haczyk trzeba zatem znaleźć by złapa troch zagubionego klienta.

Cenę przeciętnego obrazu mona podbić jakim chwytem i spokojnie czekać na jelenia z gotwką. Poniżej przykład takiego chwytu.

W listopadzie 2007 roku został kupiony na aukcji w Monachium maleńki obraz Władysława Szernera "Gęsiarka" (olej na desce, 24 x 18 cm). Cena wywoławcza tego obrazka zostala ustalona na 600 euro a pracę sprzedano klientowi licytującemu przez telefon za 4,800 euro co razem z dodaniem prowizji (ok 20%) i ewentualnymi kosztami transportu dało imponującą sum okoo 5,800 euro. Obrazek niezły cho maleńki, artysta znany dobrze choć nie zaliczany do najwyższej półki monachijczyków.

Obrazek ten pojawił się właśnie na nadchodzącej aukcji warszawskiej Agry-Art (15 czerwa 2008) z ceną wywoławczą 37,000 złotych, tj. około 11,000 euro. Poniżej tekst ze strony internetowej Agry-Art omawiający Gęsiarkę Szernera:

Obraz jest autorską wersją wcześniejszej kompozycji (rysunku ?), znanej z drzeworytniczej reprodukcji zamieszczonej w roku 1874 w tygodniku "Kłosy", a przedstawiającej tę samą gęsiarkę - "młode dziewczę wiejskie" zwijające wieniec z polnych kwiatów. Dziewczyna "zajęta pilnie swą pracą dobiera troskliwie barw rozmaitych dla ozdobniejszej wiązanki. Obok niej stoją dwojaki, /.../ a na ściernisku rolnym widzimy stadko gęsi." (porównaj: r., Gęsiarka, [w:] "Kłosy" z dn. 18 (30) lipca 1874, nr 474, tekst s. 75, il. na s. 72).

Dziewczyna wije sobie wianek z kwiatów, dwojak stoi obok, gąski pasą się niedaleko tj. zupełnie jak na wielu podobnych scenkach rodzajowych innych malarzy. Co jest takiego nadzwyczajnego w tej rodzajowej scence by za nią zapacić 44,400 zotych, właczając prowizję. Odpowiedź jest prosta: powinien nas powalić na kolana fakt opublikowania w Kosach drzeworytu podobnej pracy Szernera! Ot, i zagadka rozwiązana.

Każdy może wyceniać sobie prace malarskie według własnego gustu. Wmawianie jednak klientowi, że taka przeciętna w końcu praca Szernera jest warta tyle pieniędzy to już duża przesada. Klient może to kupi, choć gdy już się pracą kiedyś nacieszy i zapragnie ją sprzedać to takiego komina cenowego może nie zobaczyć w swoim życiu. Ale co to będzie obchodziło teraz lub potem dom aukcyjny? Jesteśmy w końcu dorośli i odpowiedzialni za własne decyzje finansowe. Młotek spada i płacimy!

Zachęcam zatem do krytycznej analizy PRZED aukcją.

Kolekcjoner z Niemiec, maj 2008





Spis dotychczasowych artykulów:
Każdemu klientowi po jednym Chmielińskim
Roman Kochanowski z ramą starą czy nową
Gęsiarka Wadysawa Szernera
Handlarze i kolekcjonerzy



SKLEP | KONTAKT